wtorek, 12 lutego 2013

Zayn

Postanowiłam że będę się starała dodawać imaginy co drugi dzień ;) Bo inaczej nie mam czasu , jestem w pierwszej klasie gimnazjum i wiecie jak to jest w życiu szkoły. Do domu wracam późno a nawet jeżeli wrócę wcześniej muszę pilnować młodszego brata, do powrotu któregoś rodzica z pracy. A potem lekcje do odrobienia i właśnie tak wygląda moje życie. Ale w weekendy może będą codzniennie ;) + Robię imaginy na zamówienie <max.5 osób> tylko wystarczy pisać do mnie na Twitterze mój nick to @Me_1D_69lols .Pozdrawiam .
_________________________________________________________________________________

Zayn.


Pamiętasz ten dzień jakby to było wczoraj, wasze pierwsze spotkanie, było zupełnie przypadkowe. Poznałaś Zayn'a przez przypadek , to było tak: Było grubo po 22 zgłodniałaś , więc poszłaś do TESCO bo w domu nic nie miałaś . Założyłaś białe Converse do tego białą bluzę , czarne rurki jeszcze tylko torba i możesz iść. Weszłaś do sklepu, wzięłaś koszyk i poszłaś szukać czegoś dobrego. Poszłaś na dział z mrożonkami , wyjęłaś z lodówki warzywa na patelnie potem jeszcze wzięłaś tylko pierś z kurczaka i udałaś się do kasy. Przed tobą stał brunet na oko 19 lat. Miał na sobie czarne rurki z obniżonym krokiem , niebieskie Nike za kostkę a do tego biały t-shirt i czarną katanę. Wyglądał bosko , w tej chwili chłopak się odwrócił nie wiedząc że za nim stoisz. Bumm ... Wpadł na ciebie. Upadłaś , ale na szczęście nic ci się nie stało. Widać było że nie znajomy się przestraszył i od razu pomógł ci wstać.
Z: Tak bardzo cię przepraszam , ale nie wiedziałem że ktoś za mną stoi.
T: Nic się nie stało
Z: Mogę to jakoś wynagrodzić ?
T: Może najpierw zapłacimy za nasze zakupy ?
Z: No takk
Oboje zapłaciliście i wyszliście ze sklepu.
Z: No to jak ?
T: Z czym ?
Z: Przecież na ciebie wpadłem
T: Ach no tak, to może pójdziemy do mnie . Jeżeli nie masz nic przeciwko
Z: Nie no nie
T: No i zrobimy coś do jedzenia... Obejrzymy jakiś film ? O ile chcesz
Z: Tak, jasne . To prowadź księżniczko - Uśmiechnął się do ciebie
T: Tędy królewiczu -Oboje się zaśmialiście.
No i tak zaczęła się wasza znajomość gdzie po roku zostaliście parą aż do dnia dzisiejszego.

Dzisiaj mieliście jechać do rodziny Zayn'a . Byłaś bardzo zdenerwowana chociaż to nie wasze pierwsze spotkanie w jego domu.
Z: Kochanie zaraz jedziemy ! - krzyknął chłopak  z dołu
T: Już , już . Hej pomóż mi zapiąć sukienkę !
Z: Już idę !
Zayn wszedł do pokoju zastał cię ubraną tak  <klik> . Ze zdziwienia aż otworzył buzię.
T: Nie ładnie ? Ughh... Idę się przebrać
Z: Co ?! Nie wyglądasz cudownie - powiedziawszy to dał ci słodkiego całusa w policzek.
T: No to co jedziemy ?
Z: Tak, tak.
Byliście już przed drzwiami domu Malików.
T: Nie wiem czemu, ale strasznie sie denerwuje
Z: Nie masz czego, dobrze wiesz że oni cię kochają
T: Oj tam .
Weszliście do domu , mama Zayn'a od razu cię przywitała a jego siostry zaciągnęły do pokoju gdzie miałaś za zadanie , dobrać każdej z nich ładne ubranie i jakoś pomalować. Lubiłaś te dziewczyny były dla ciebie jak siostry. Kiedy już skończyłaś  twój chłopak wszedł do pokoju i zawołał was na obiad.
T: Dziękuję , obiad był pyszny
M.Z: Cieszę się że ci smakował
Z: Właśnie ze jesteśmy tutaj razem to chcę coś zrobić .
Spojrzałaś na niego zdziwiona . Chłopak klęknął przed tobą , wyjął małe pudełeczko i wymówił te magiczne słowa:  " Czy ty [t.i.i n.] zostaniesz moją żoną ?" Całej żeńskiej części rodziny lały się łzy szczęścia , ty tak samo płakałaś jak nigdy.
Z: To jak ?
T: Tak , tak tak , tak , tak !!
Rzuciłaś się chłopakowi na szyję namiętnie go całując. Resztę dnia spędziliście u swoich "teściów" , a po powrocie do domu postanowiliście zadbać o to by wasza rodzina się powiększyła . Aby za 9 miesięcy  było was troje.


THE END :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz