Heej :D
Chciałabym was przeprosić że nic nie dodałam , ale mam kompletne urwanie tyłka :/ Mam przeprowadzkę i nie mam za bardzo czasu :( Muszę pomagać rodzicom i wgl. , ale postaram się wchodzić częściej . Wow nie było mnie parę dni a tu ponad 100 wyświetleń bloga ?! Dla nie których to mało , ale dla mnie ogromnie dużo . Dziękuję <3333 W piątek od razu mówię że nic nie dodam bo jadę na koncert ENEJ ;) + Od razu mówię że nie mam na celu urażenia El lubię ją ale musiałam ją "zeszmacić" na potrzeby imaginy :D
_________________________________________________________________________________
Imagin Louis
Dzień jak codzień. Pogoda w Londynie była deszczowa zimno . Wreszcie na chwilę przestało padać . "Tak" - Pomyślałaś . Ubrałaś się i wyszłaś do parku . Będąc na miejscu poczułaś wibracje, wyjęłaś telefon na wyświetlaczu pisało "Lou :3" - Ciekawe co się stało że zadzwonił - powiedziałaś sama do siebie po cichutku.
Odebrałaś telefon:
L:Hej [t.i.] mogłabyś wpaść do mnie za chwilę ? - Wyczułas w jego głosie smutek
T: Jasne, ale coś się stało ?
L: To nie rozmowa na telefon
T: Dobra będę za chwilkę u ciebie akurat jestem nie daleko
L: Dzięki pa
T: Pa
Nie mogłaś się domyślić o co chodzi . Był strasznie zmartwiony . Dlaczego nie zadzwonił do swojej dziewczyny ? Może to właśnie chodzi o nią , a raczej o ich związek ? Te pytania ciągle chodziły ci po głowie. Nawet nie wiesz kiedy znalazłaś się pod drzwiami przyjaciela. Zapukałaś *PUK PUK*
Drzwi otwiera ci zapłakany Tommo , nie zdążasz nic powiedzieć ponieważ chłopak wtula się w ciebie.
Weszliście do domu.
T: Ej co się stało ?
L: Bo Eleanor ona... ona...
T: Co Eleanor zrobiła ?! - powiedziałaś przez zaciśnięte zęby. Nie nawidziłaś jej udawała tylko słodką idiotkę przy Lou a kiedy jego nie było puszczała sie na lewo i prawo.
L: Widziałem ją w parku ja lizała się z jakimś kolesiem , uciekłem do domu a za nie całe pół godziny przyszła ona i chciała mnie pocałować. Odepchnąłem ją i powiedziałem jej wszystko co o niej myślę.
T: Jezu gdzie ona jest ?! Zabiję tą szmatę - Złożyłaś dłonie w pięści
L: [t.i.] Daj sobie z nią spokój , teraz ciebie potrzebuję
T: Tak Lou pamiętaj zawsze możesz na mnie liczyć.
W duchu nawet cieszyłaś się że Elounor już nie ma , ponieważ kochałaś się w Tommo on o tym wiedział. Wyznałaś mu miłość a w ten sam dzień on przedstawił ci ją , tą zdźirę przez którą teraz cierpi.
Przytuliłaś chłopaka najmocniej jak tylko potrafiłaś
L: Dziękuję że jesteś
T: Zawsze będę nawet jeśli będziesz na końcu świata dzwoń a ja przylecę do ciebie - pocałowałaś go w czoło.
Nie mogłaś patrzeć jak chłopak , którego kochasz najmocniej na świecie , jest dla ciebie wszystkim płacze. Sama za chwilę się rozkleiłaś.
L: Czemu płaczesz ? Ej słońce- odgarnął pojedynczy kosmyk twoich włosów , który swobodnie opadł na twoją mokrą od łez twarz.
T: Nie mogę już , to jest silniejsze ode mnie..
L: O czym ty mówisz ? [t.i.] co się dzieje ?
T: Kocham Cię , ale ty mnie uważasz za przyjaciółkę . Nie chcę patrzeć jak cierpisz , chciałabym być z tobą na zawsze . Zasypiać i budzić się przy tobie do końca swoich dni... - Mówiłaś zanosząc się płaczem.
L: Przykro mi...
T: Wiem nie czujesz tego co ja , ale mam tylko jedną prośbę
L: Jaką ? Spełnie każdą
T: Pocałuj mnie .
Chłopak uśmiechnął się mimowolnie , przygryzł dolną wargę i pocałował . Pocałunek był namiętny ale też i delikatny . Całował powoli ale i szybko , robił to tak jakbyś miała się zaraz rozlecieć.
Nie zostaliście para , lecz wasza przyjaźń trwa do dziś i kto wie co przyniesie los ? Może to właśnie początki długotrwałej miłości ? Przekonasz się o tym już nie długo...
KONIEC :D Mam nadzieję że się podoba xx
Cudo *O* Nie moge doczekac sie nastepnego. Pisz dalej !!
OdpowiedzUsuńZgadzam sie z komentarzem powyzej . Bede teraz czesciej oswiedziac twojego bloga :D
OdpowiedzUsuńHejoo :D
OdpowiedzUsuńFajnie napisałaś , kiedy kolejny wpis ?
To jest nasz blog my dopiero się rozkręcamy i zapraszamy do siebie ;D
http://badtime.blog.pl/
Sorka za spamik ;S